FINAŁOWY WEEKEND – PIASECZUSETS WRACAJĄ NA TRON!

Nie mają szczęścia Blazers do pojedynków z Piaseczusets. W poprzednim sezonie, po zakończonym kilkoma dogrywkami starciu, Piaseczusets zakończyli ich sezon już na etapie ćwierćfinałów. Tym razem byli lepsi w Wielkim Finale. 11go stycznia poznaliśmy medalistów na wszystkich czterech poziomach rozgrywkowych. Post Prime, Amatorzy i Hawajski Śnieg awansują na wyższe poziomy rozgrywkowe.
CHAMPIONS LEAGUE
Zanim o Wielkim Finale, to kilka słów o meczu decydującym o przyznaniu brązowych medali. Zmierzyli się w nim Bnaksters oraz Court Clan. Mecz był ciekawy, nie zabrakło emocji. Banksters zaczęli fatalnie tracąc do rywali nawet 12 punktów. Już w pierwszej odsłonie dali się zdecydowanie za bardzo „rozwinąć” rywalom. Fakt, Court Clan grali świetnie. Trafiali wszystko (ponad 75 proc. w rzutach z gry). Kluczek do sukcesu Blazers okazała się większa stabilność w ataku i zdecydowana poprawa w obronie. Ostatecznie jakoś w trzeciej kwarcie udało im się wyrównać stan rywalizacji, a w końcówce obronić niewielkie prowadzenie. Naprawdę ciekawy mecz z obu stron.
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
.
Wielki Finał! Jak we wstępie. Spotkały się ze sobą drużyny, które miały sobie coś do udowodnienia. Pierwsza kwarta na remis (17:17). Po niej nastąpiła kluczowa, druga odsłona. Piaseczusets wykorzystali słabe punkty rywali – niedostateczną obronę na obwodzie oraz niemoc w ataku – i wyszli aż na +15 (43:28). Cała druga połowa to oczywiście pogoń Blazers za uciekającym mistrzostwem. To świetna drużyna, więc ostatecznie byli serio bardzo blisko celu. W końcówce doświadczeni przeciwnicy dali jednak się wybronić. MVP meczu finałowego wybrany przez swoich kolegów Mateusz Witek (96)! PIASECZUSETS MISTRZEM WARSZAWY!… MISTRZEM CAŁYCH OKOLIC!… AMATORSKIM MISTRZEM MAZOWSZA!!!
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
.

.
FIRST LEAGUE
Finał Pierwszej Ligi to konfrontacja jednego z faworytów – Post Prime – z absolutną niespodzianką tego sezonu. Do finału Lituanica przedarli się bowiem z ósmego miejsca w tabeli. Chciałoby się powiedzieć „WBA – where amazing happens!”.
W meczu o brązowe medale Octo spotkali na swojej drodze Warsaw Raptors. Drużyny zagrały naprawdę ciekawy mecz. Trzy wyrównane kwarty (58:58) podsumowała czwarta, w której górą wyraźnie byli Octo. Tym samym panowie w trzy sezony skompletowali już wszystkie trzy kolory pierwszoligowych medali.
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
Mecz finałowy mógł się podobać. Lituanica Warsaw pokazali, że ich lepsza forma i determinacja w poprzednich meczach nigdzie nie wyparowały i że nadal mają „to coś”. Z Post Prime walczyli od pierwszych do ostatnich sekund. Naprawdę niewiele zabrakło do sprawienia kolejnej niespodzianki. Pierwsza połowa poszła na konto Post Prime. Dobra skuteczność, lepsza obrona – wszystko razem dało późniejszym mistrzom niezłe 6 punktów zaliczki (34:28). Po zmianie stron Lituanica ewidentnie podkręcili tempo. Grali odważniej, a premia przyszła już po chwili. Na koniec trzeciej kwarty byli na +1 (42:41). Kiedy drużyny przystępowały do ostatniej odsłony stało się jasne, że tutaj nikt nie odpuści nawet na sekundę. Nieco ponad minutę przed końcem Post Prime wyszli na 2-punktwe prowadzenie (55:53). Szansę na wyrównanie mieli „Litwini”, ale trafili jeden z dwóch rzutów wolnych. Osatnie sekundy to spore zamieszanie, faule i rzuty z obu stron – łatwiej obejrzeć niż o tym czytać. Ostatecznie Post Prime wygrali ten mecz 2ma punktami. Post Prime mistrzami First League! MVP meczu finałowego Michał Czajka (89).
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
.

.
SECOND LEAGUE
Dwie niesamowite niespodzianki tego sezonu w Second League zmierzyły się w finale. Taki zestaw mógł gwarantować tylko jedno: kolejne niespodzianki. Chłopaki nie zawiedli! O miano trzecij drużyny na tym poziomie rozgrywek zobaczyliśmy MDM Serwis oraz MŁK Basket
MŁK Basket w meczu o 3. miejsce walczyli o brązowe medale do samego końca. Prawda jest taka, że to zdecydowanie nie był ich dzień. Bardzo słabo wypadli zwłaszcza po atakowanej stronie parkietu, gdzie trafiali na skuteczności poniżej 30 proc. z gry. Bardzo kontrastowało to z postawą rywali, którzy na ich tle wypadli co najmniej solidnie. Końcowy wynik zasługuje w tym momencie na ogromne pochwały kierowane w strone MŁK, któzy mimo tak niekorzystej dyspozycji rzutowej potrafili być w grze do ostatnich sekund. MDM postawili na mądrą grę zespołową. Spokojne dizelenie się piłką tworzyło kolejne dogodne sytuacje rzutowe, które systematycznie zamieniali na punkty. Poza pierwszą odsłoną wygrali wszystkie kolejne.
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
Prawdziwe szaleństwo. Autentycznie nie da rady inaczej nazwać tego meczu. Targówek Warriors od pierwszych minut jacyś tacy mało obecni, wycofani. Amatorzy spokojnie robili swoje. Rozgrywali fajne akcje, wypracowywali sobie sensowen pozycje do rzutu, zdobywali punkty. W apogeum tej swojej dobrej gry, a była to już czwarta kwarta, mieli nad rywaliami już 17 punktów przewagi (51:34)! W zasadzie przewaga Amatorów była na tyle duża, że naprawdę mało kto spodziewał się tutaj jeszcze jakichś fajerwerków. I wtedy przyszedł „ten” time out. Pięć minut do końca meczu… Warriors… Oni tam chyba po cichu łyknęli jakiś magiczny eliksir. No fakty sa takie, że w jakimś nieprawdopodobnym tempie zaczęli odrabiać te monstrualną stratę. Amatorzy przez bite cztery minuty nie zdobyli punktu, a Targówek Warriors byli ja kw transie! Na niecałe półtorej minuty do końca doszli Amatorów na -2 (49:51). Chwile później mieli szansę na remis, ale po takiej pogoni czasami nawet prosty rzut to jest wyzwanie. Po faulu niesportowym Amatorzy zdobyli punkt – pierwszy od około pięciu minut! Warriors odpowiedzieli trafieniem za 2 punkty (51:52). Chwilę później zakończli kontrę z faulem wychodząc na prowadzenie (53:52)! Tym razem nadeszła riposta Amatorów w postaci dwóch celnych wolnych (54:53). Końcówka… Niestety… Dwa fatalne błędy – straty piłki, które nie pozwoliły na zdobycie choćby wyrównujących punktów. Tak czy inaczej fantastyczny mecz. Niesamowity. Emocjonujący. O takich starciach długo się pamięta. MVP finału – Artsiom Yudovin. Amatorzy z mistrzostwem w Second League idą piętro wyżej!
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
.



.
THIRD LEAGUE
Z dziennikarskiego obowiązku warto wspomnieć, że na tym poziomie rozgrywkowym mielismy do rozegrania zarówno półfinały, jak i finały. W półfinałach bez niespodzianki zakończył się mecz Hawajskiego Śniegu z grającymi młodym narybkiem Honey Badgers Białołęka. Niesamoite rozstrzygnięcie miał za to pojedynek Nie Daj Za Trzy z NLB. Awans do finału NLB wywalczyli sobie po niesamowitym trafieniu „z kolanka” zza linii 6,75m.
Przejdźmy do finałów. Cóż… w przypadku meczu o 3. miejsce pójdzie szybko, bo ten mecz się zwyczajnie… nie odbył. Nie Daj Za Trzy nie byli w stanie na wyznaczoną godzinę wystawić pięciu zaowdników zdolnych do gry i tym samym w starciu o brązowe medale mieliśmy walkower. Liga amatorska – zdarza się i tak, choć z pewnością wszyscy woleliby inaczej.
Mecz o mistrzostwo padł łupem Hawajskiego Śniegu. I to dosyć zdecydowanie. NLB poprzedni mecz chyba jednak kosztował za dużo zdrowia, bo tym razem nie było po nich widać energii, która pozwoliłaby im nawiązać walkę z przeciwnikami. Baaardzo wyraźnie przegrana pierwsza kwarta (27:10!) oznaczała widmo pogoni, jakie będzie nam towarzyszyło w tym starciu do samego końca. Tak było. NLB walczyli. Do końca drugiej odsłony odrobili połowę strat. „Hawajczycy” pokazali jednak, że potrafia kontrolować sytuację. Cały czas, bardzo sumiennie trzymali się od rywali na dystans dający komfort rozgrywania akcji i brak niepotrzebnej nerwowości w przypadku możliwych przecież kryzysów. Dowieźli! Hawajski Śnieg mistrzami Third League. MVP meczu Michał Skonecki.
Mecz do obejrzenia na You Tube na kanale MM ProBasket TUTAJ
.

.
Marcin Krysiak (organizator rozgrywek)
—
Liga WBA – z pasji do basketu



![]()


