THIRD LEAGUE: 16-17. MAY 2026

Ćwierćfinały to w jakimś sensie najważniejszy moment fazy play off. To ten czas, kiedy decydują się losy wejścia do strefy medalowej. To wreszcie moment, kiedy przegrani kończą udział w rozgrywkach, a wygranych czea jeszcze rozegranie dwóch, a czasami nawet trzech spotkań. Krótko mówiąc jest się o co bić, presja rośnie i każda z drużyn różnie to znosi.

Do drugiej rundy fazy pucharowej przystąpiło osiem drużyn. Było oczywiste, że pod koniec weekendu z tych ośmiu zostaną tylko cztery. W półfinałach zobaczymy: NLB, YOUNG OLD TEAM, UKS BASKET TARCZYN oraz BASKET WILNO.
.
🏀 Za absolutnie największą niespodziankę, wręcz sensację, należy uznać odpadnięcie z dalszej rywalizacji B’BALL BOOMERS. I nie chodzi tutaj już nawet o sam fakt przegranej, ale o totalnie niedorzeczne okoliczności. Trzecia drużyna rundy zasadniczej pierwsze dwie kwarty konfrontacji z BASKET WILNO przegrała aż 41:13 popełniając w tym czasie jakąś niedorzeczną liczbę strat! W drugiej połowie chłopaki zabrali się jakby do roboty, ale tutaj serio niewiele dało się już zrobić. Rozpędzeni przeciwnicy, zwłaszcza Bartłomiej Kietliński (38 pkt – 6×3, 3 zb, 5 as, 6 prz), ani myśleli się zatrzymywać. Spokojnie dowieźli wynik do końca starcia (73:48).
.
🏀 HONEY BADGERS BIAŁOŁĘKA zaskoczyli NLB, którzy musieli pogodzić się z wyraźnie przegraną pierwszą połową ćwierćfinałowego starcia. W pewnym momencie byli nawet na -11. Dopiero w trzeciej kwarcie udało im się wyprostować sprawy. Tę część meczu wygrali aż 19:4, ale w praktyce do ostatnich minut musieli walczyć o korzystny wynik. Zwycięstwo z kategorii „Udało się” stało się faktem, ale według zgodnych opinii kapitanów obu drużyn panowie z NLB powinni potraktować mecz jako sygnał ostrzegawczy (63:54). W kolejnych rundach rywale mogą okazać i mniej wyrozumiałości.
.
🏀 Starcie GRZECHOTNIKÓW ŁOMIANKI z UKS BASKET TARCZYN. Absolutny top tego weekendu wszechlig (choć było ich kilka). Niesamowity przebieg z fantastycznym zwrotem akcji i imponującym „przedłużonym” finałem. Zaczęło się od regularnej wymiany uprzejmości i pierwszej kwarty, w której wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. W drugą kwartę lepiej weszły „Grzechotniki”, ale potem przez ponad dwadzieścia minut ton wydarzeniom na boisku nadawała tylko jedna drużyna i byli to panowie z Tarczyna. Grali świetnie. Zdecydowane ataki, bardzo dobra skuteczność. Wszystko to szybko przełożyło się na pokaźnych rozmiarów prowadzenie. W 2q było tego nawet 9 „oczek”. Po zmianie stron udało im się wyjść nawet na +19. W ostatniej kwarcie wydawało się, że mają mecz pod kontrolą. Pięć minut przed końcem byli na +15 (66:51). I wiecie co? Oni tego nie dowieźli! Grzechotniki pokazały kły, szybkość i wszystko co mieli najlepszego. Cóż to była za pogoń! Finalnie wyszedł z tegu „run” 20:5! Panowie z Łomianek walczyli na całego dosłownie kilka sekund przed końcem doprowadzając do remisu i – jak się miało okazać – dogrywki! Dogrywka to było podsumowanie tego emocjonującego pojedynku. Rozpoczęli reprezentanci Tarczyna dosyć sprawnie odskakując na +5. Po niecałej minucie ponownie mieliśmy remis. Po chwili ponownie na prowadzeniu byli UKS Basket Taczyn, ale tutaj nadal o wszystkim mógł zadecydować jeden celny rzut. Ostatecznie końcówka dogrywki lepiej wyszła ekipie z Tarczyna i to oni idą do kolejnej rundy (87:81). Kolejny bardzo dobry występ Remigiusza Ptaszka (34 pkt, 11 zb, 3 as, 3 prz), któremu rywale przeciwstawili Dominika Leszczyńskiego (27 pkt, 7 zb, 3 as) oraz Bartłomieja Szymaniaka (22 pkt, 3 zb, 2 as).
.
🏀 Ostatni mecz fazy play off rozegrali BASKET KOCJANA oraz YOUNG OLD TEAM. W zasadzie możnaby tutaj zrobić „kopiuj-wklej” z wcześniej opisywanego spotkania. Wyrównana pierwsza kwarta, skuteczna gra i powiększająca się przewaga YOUNG OLD TEAM w dwóch kolejnych odsłonach. Dobili do +20. Czwarta kwarta… No i tutaj mamy różnicę. YOT kontrolowali sytuację i nie dali się zaskoczyć. Żeby nie było. „Kocjany” próbowali. Zeszli z wynikiem do 13 punktów straty. I więcej nie dali rady. Sprawę wyjaśnili rywale zaliczając imponujące 14:0. Przez pozostałe do końca starcia minuty nic nie miało się prawa wydarzyć (81:60).

Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡