SECOND LEAGUE: 16-17. MAY 2026

Za nami bardzo ciekawa runda ćwierćfinałowa. Drużyny, które zmierzyły się ze soba na tym etapie naprawdę się przyłożyły i niemal we wszystkich czterech przypadkach stworzyły ciekawe i emocjonujące widowiska. Może nie od początku do końca, ale żadnej z ekip nie można odmówić woli walki i chęci przejścia dalej.

Na pewno za niespodziankę można uznać przegraną rozstawionych z #2 For The Win. Ich rywale z MJSWiSH Ballers zagrali naprawdę koncertowo. Już w drugiej kwarcie przejęli kontrolę nad meczem i do ostatnich sekund nie pozwolili się podnieść rywalom. Wynik nie oddaje dramaturgii towarzyszącej starciu TRZY PLUS JEDEN z WHITE CHOCOLATES. Niby skończyło się na +20, ale wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich dziesięciu minutach. Ciekawy przebieg i dużo dobrego można powiedzieć o starciu HONEY BADGERS BIAŁOŁĘKA z TEAM EUROPE. Liderzy po rundzie zasadniczej, czyli MOLES, musieli mocno się napracować, żeby wyjść zwycięsko z jak zwykle ambitnie walczącymi AB BASKET LEGIONOWO.
.
Całe „drzewko” fazy play off, uzupełnione o wyniki pierwszego etapu, w graficznej formie, macie na samym dole tego materiału.
.
W fazie play out rrozegraliśmy drugą rundę. W kolejnej i ostatniej o uniknięcie automatycznego spadku powalczą VABANK oraz DRUZYNA WYBUCH. O rozstawienie przed barażami zagrają TARCHO TERROR i HAWAJSKI ŚNIEG.
.
🏀 Początek starcia pomiędzy FOR THE WIN, a MJSWiSH BALLERS to wyrównana rywalizacja. Pod koniec pierwszej odsłony szczęście uśmiechnęło się do „Ballers”, którzy wyszli na +5. Pierwsze minuty kolejnej odsłony to próba odrobienia strat przez ich rywali. Z -5 zeszli do -2, ale na więcej MJSWiSH im nie pozwolili. Mało tego. W kolejnych minutach ponownie to oni grali lepszy basket ostatecznie na koniec pierwzej połowy ciesząc się z 8-punktowej zaliczki. Po zmianie stron nie zamierzali sięzatrzymywać. Kilka minut później byli już na +16 i sytuacja For The Win zrobiła się nie do pozazdroszczenia. Po raz kolejny zerwali się do walki. Po raz kolejny odrobili kilka punktów. Tuż przed końcem 3q byli na -9. I wtedy nadszedł cios decydujący. MJSWiSH ponownie dokręcili śrubę byłyskawicznie lądując na +18. Rywale już się z tego nie wygrzebali (72:58). Punktowo po stronie zwycięzców świetnie zaprezentował się w tym meczu Maciej Zaremba (25 pkt, 4 zb, 2 as), ale na szczególne uznanie zasługuje wszechstronna postawa Łukasza Dąbrowskiego (19 pkt, 7 zb, 8 as, 3 prz).
.
🏀 Kiedy spotykają się #4 i #5 to często iskrzy. W starciu HONEY BADGERS BIAŁOŁĘKA z TEAM EUROPE nie było inaczej. Pierwsze dwadzieścia minut bardzo wyrównane. Minimalnie lepsi Team Europe musieli jednak pod koniec 2q pogodzić się z utratą wcześniej wypracowanego niewielkiego prowadzenia. Ostatecznie pierwszą połowę kończyli tracąc do rywali 5 „oczek”. Przewaga Honey Badgers była niewielka, więc po zmianie stron na boisku dalej iskrzyło. Przez następne piętnaście minut „Miodożery” skrupulatnie pilnowali wywalczonej przewagi. Akcja rywali z miejsca oznaczała reakcję. Wreszcie nadeszła ostatnia, decydująca odsłona, w której obrona Honey Badgers okazała się dla Team Europe nie do sforsowania. Te dziewięć minut wygrali w stosunku 9:1. Odjechali na +10, a chwilę później na +13. Zamknęli mecz (68:57). Dobre zawody Maurycego Bóbskiego (20 pkt – 2×3, 3 zb, 3 as).
.
🏀 MOLES mieli w tym meczu już nóż na gardle. Dwie wyrównane kwarty, ale kolejna zwyczajnie zawalona. Pod jej koniec rywale wyszli na +9, a to dla liderów rundy zasadniczej oznaczało tylko jedno: kłopoty. AB BASKET LEGIONOWO zwyczajnie ich zaskoczyli. Jeżeli Moles myśleli o przejściu do kolejnej rundy musieli zagrać bardzo dobrą ostatnią kwartę. Naprawdę bardzo dobrą. I zagrali! Kwartę zaczęli od rewelacyjnego 14:1! Pod koniec tej serii byli na +5 i nie wyglądało na to, żeby mieli zamiar cokolwiek pozostawiać przypadkowi. Nadal cięzko pracowali już do końca starcia utrzymując rywali na kilkupunktowym dystansie (61:53). Dobry mecz Yehora Stelmakha (22 pkt, 4 zb, 1 as).
.
🏀 WHITE CHOCOLATES serio nie zasłużyli na taki koniec.To był w ich wykonaniu świetny mecz… przez trzy kwarty. Początek blisko remisu. Śwetne drugie dwanaście minut, kiedy byli nawet na +9. Wreszcie trzecia odsłona, w której TRZY PLUS JEDEN ewidentnie zaczeli łapać wiatr w żagle, a mimo wszystko niemal porzez cały czas musieli gonić wynik. Wszystko zakończyło się dla drużyn i dla nas bardzo nagle. Czwarta kwarta to był popis jednej drużyn. Pokazanie wszystkim, że w lidze jest jeden król, który potrafi zaatakować nie wiadomo kiedy, nie wiadomo gdzie, ale z siłą niedostępną dla reszty. Trzy Plus Jeden rozpoczęli kwartę od niesamowitego „run” 22:0! Zanim przeciwnicy zorientowali się, co się dzieje już było po wszystkim (80:60). Jak zwykle świetny Wojciech Dymiński (26 pkt, 16 zb, 4 as, 4 prz). W drużynie przeciwnej bardzo udane zawodny zaliczył Michał Wróblewski (22 pkt – 4×3, 9 zb, 5 as, 1 prz).
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
3. Liga

Previous article

THIRD LEAGUE: 16-17. MAY 2026New!!