CHAMPIONS LEAGUE – 28. FEB/1. MAR 2026

Duuużooo bardzo ciekawych meczyków trafiło nam się w ten miniony weekend w Champions League. Trzecia kolejka obfitowała w zacięte pojedynki pełne zwrotów akcji i – co oczywiste w takiej sytuacji – emocji strzelających pod sufit WBA Arena. W zasadzie tylko w jednym przypadku można mówić o całkowitej dominacji jednej z drużyh. Wszystko okraszone fantastycznymi występami indywidualnymi.

🏀 Dla BANKSTERS konfrontacja z POST PRIME to była istna droga przez mękę. Wiele rzeczy nie działało jak należy, co doało przeciwnikom szansę na odniesienie zwycięstwa. Post Prime przez blisko trzy kwarty byli w tym starciu. Zawalili temat, bo popełnili tyle strat, co niektóre drużyny na przestrzeni dwóch spotkań. No 25 sztuk to jednak odrobinę przesada 😉 To obrona wyrywająca Post Prime piłki stała się dla Banksters kluczem do sukcesu. Dobra końcówka trzeciej kwarty i konsekwentna gra w ostatniej odsłonie dały im w odpowiednim momencie 5-punktową przewagę i ostatecznie wygraną.
🏀 Na parkiecie mistrzowie Ligi z PIASECZUSETS oraz czwarta drużyna ostatniej edycji, COURT CLAN. Tam musiało się dużo dziać. I działo! Obie strony przytąpiły do starcia bardzo zmobilizowane. Mimo solidnej skuteczności żadnej z nich nie udało się odskoczyć w tym meczu na więcej niż +7. Przebieg meczu to istna sinusoida. Dwukrotnie górą byli Court Clan, dwukrtonie Piaseczusets. Końcówka 4q to ponowna przewaga tych pierwszych, której nie udało się utrzymać. Przeszliśmy do dogrywki. W niej przewagę +3 zdobyli najpierw Court Clan. Góra w meczu, po serii 7:0, byli jednak Piaseczusets.
🏀 POLIBUDA przystępowała do starcia z wicemistrzami w sześciu, ale już w trzeciej kwarcie zostało ich pięciu. I w sumie to ta kwarta była kluczowa dla losów meczu. Pierwsza połowa choć ze wskazaniem na BLAZERS to jednak bardzo fajna wymina ciosów. Po dwudziestu czterech minutach wicemistrzowie byli na +2. Wspomniana trzecia odsłona zmieniła wszystko, zwłaszcza jej ostatnie minuty. To wtedy Blazers odjechali na +11. W ostatniej odsłonie utrzymali wywalczone prowadzenie. Niesamowity mecz rozegrał Ivan Dudar. Do 25 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst dołożył aż 8 przechwytów! 
🏀 W starciu z POLSKA KLUB SPORTOWY panowie z TARGÓWKA mieli swoje szanse. Po słabszym początku i stracie sięgającej 11 punktów dali radę się całkiem sprawnie pozbierać. Jescze w 1q to oni byli na niewielkim prowadzeniu. Przez całą drugą odsłonę byliśmy świadkami wyrównanej walki. Na prowadzeniu byli na zmianę to jedni, to znów drudzy. Po zmianie stron ewidentnie lepiej zaprezentowali się reprezentanci PKS. Ten fragment gry rozpoczęli spektakularnym „run’em” 17:0. To musiało zaboleć przeciwników i stało isę bezpośrdnią przyczyną ich przegranej. Panowie z Targówka do końca zawodów dążyli do wyrównania stanu rywalizacji. W ostatniej kwarcie byli nawet na -3. PKS kontrolowali jednak sytuację i wyszli z meczu w roli zwycięzców.
🏀 OCTO to bardzo pozytywne zaskoczenie pierwszych tygodni tej edycji. W pokonanym polu zostawili Hutnik Warszawa. Pokonali Polska Klub Sportowy. Zwłaszcza ich postawa w starciu z byłymi mistrzami WBA robiła ogromne wrażenie. GET WOW TEAM jednak ewidentnie ich zaskoczyli. Mecz można określić mianem wyrównanego, ale jednak to Octo przez ponad trzy kwarty byli stroną nadającą ton wydarzeniom na placu. Poza nielicznymi wyjątkami to oni byli na prowadzeniu. Jasne, nie było ono duże, ale jednak fakt pozostaje faktem. Stracili czujność kilka minut po wznowieniu gry w ostatniej odsłonie. GET WOW ze stanu -5 w sześć mnut wyszli na +5. W tym czasie ich rywale ani razu nie trafili do kosza. Zwrot akcji. Bolesny dla jednych, a radosny dla drugich. Octo dalej walczyli, odrabiali stratę, ale Get Wow umiejętnie bronili wywalczonego prowadzenia. Kilkanaście sekund przed końcem byli na +6. Stało się jasne, że Octo tego wygranej w tym meczu raczej już im nie zabiorą.
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
1. Liga

Previous article

FIRST LEAGUE – 28. FEB/1. MAR 2026