FIRST LEAGUE: 31. MAY 2026 – INDEX MOCY WYGRYWAJĄ FIRST LEAGUE!

Pierwszoligowcy stanęli na wysokości zadania. Walcząc o medale stworzyli dwa bardzo fajne widowiska – sam nie wiem, które ciekawsze. Mistrzostwo idzie w ręce Index Mocy, którzy tym samym zgłaszają na przyszły sezon chęć rywalizacji na poziomie Champions League. Kolejne miejsca dla Hutniczych Wilków i Ostap Rusztowania

Najbardziej rozczarowani – co w pełni uzasadnione – mogą się czuć BC Lituanica, którzy po doskonałym sezonie regularnym kończą rywalizację na tak nielubianym czwartym miejscu. Na pocieszenie pozostaje im fakt, że był to kolejny w ich wykonaniu mecz, w któym walczyli do samego końca.
.
Poniżej kilka słów na temat Tych dwóch naprawdę ciekawych spotkań.
.
🏀 Finałowe starcie pomiędzy HUTNICZYMI WILKAMI, a INDEX MOCY to był popis wiary w zwycięstwo i woli walki. Rozpoczęło się bardzo ofensywnie. W takiej atmosferze dobrze czuli się panowie z Indexu Mocy, kórzy na koniec 1q byli na +4. W kolejnej kwarcie trzymali poziom. Cały czas bardzo aktywni i cały czas dyktujący warunki. Swoją przewagę powiększali kilkukrotnie do +9. Ostatecznie w drugą połowę wchodzili będąc na 7-punktowym prowadzeniu (36:29). Optymistyczny rezultat, ale ich szczęście nie trwało długo. Trzecia kwarta to dla nich w sumie pasmo niepowodzeń zakończone finalnie utratą ciężko wypracowanego wcześniej prowadzenia. Całą kwartę przegrali aż 10 punktami i w ostatniej nie pozostało im nic innego, jak zabrać się do roboty. Wyszło rewelacyjnie, bo ostatecznie okazało się, że Index Mocy zagrali w tych ostatnich minutach absolutnie najlepszy, najbardziej ofensywny basket, na jaki ich stać. Paradoksalnie stawiające zazwyczaj na atak Hutnicze Wilki nie dały rady dotrzymać im kroku. Zawiodła dosyć wyraźnie skuteczność w rzutach zza łuku. Index Mocy bardzo szybko odrobili kilka punktów straty i ani myśleli odpuszczać. Na nieco ponad cztery minuty przed końcem ich przewaga sięgnęła 11 punktów (70:59). Stało się jasne, że przeciwnikom bardzo trudno będzie coś z tym zrobić. Hutnicze Wilki próbowały. Zbliżyli się na 5 „oczek”, jednak końcowe dwie minuty mecz, to ponownie lepsza gra Indexu Mocy, którzy tym sposobem sięgnęli po mistrzostwo First League!
MVP meczu koledzy z drużyny wybrali Arka Stopela (19 pkt – 6×3, 2 zb). Dobre zawody rozegrał również Sebastian Witwicki (23 pkt, 9 zb, 2 as, 2 prz). W szeregach „Wilków” punktowo najlepiej wypadł Mykhailo Stonozhenko (24 pkt, 5 zb, 3 as), choć trzeba uczciwie powiedzieć, że oddał prawie tyle rzutów, co cała reszta S5 razem wzięta.
.
🏀 OSTAP RUSZTOWANIA i BC LITUANICA bili się o brązowe medale i ostatnie miejsce w barażach. Od pierwszych minut czuć było, że obu druzynom bardzo zależy. „Ostapy” lepiej wypadli w pierwszej kwarcie, ale już pod jej koniec jakoś tak zeszło z nich powietrze. Sporo akcji grzęzło w dobrze postawionych zasiekach obronnych „Litwinów”. Druga odsłona to całkowita dominacja liderów rundy zasadniczej, którzy ostatecznie kończą pierwsze dwadzieścia cztery minuty na +10. Zmiana stron, jak się miało okazać, przyniosła nam zmianę nastrojów. Ostap Rusztowania wyszli na nią lepiej zmotywowani i gotowi jak najszybciej odrobić straty. Tak też się stało. Już w 3q przez chwilę widzieliśmy ich na prowadeniu. Kwartę kończyli tracąc do rywali 2 „oczka”, ale chwilę po wznowieniu gry po raz kolejny byli na plusie. Tym razem już się nie „wycofali”. To nie było jakieś duże prowadzenie, ledwie 3-4 punkty. Wystarczyło jednak do osiągnięcia tej subtelnej przewagi psychologicznej. BC Lituanica cały czas próbowali wyrównać. Nie udawało im się. Frustracja brała górę. W końcówce nadal jednak wszystko się mogło zdarzyć. Ostap Rusztowania „poczęstowali” przeciwników trójką. Ci odpowiedzieli dwoma trafieniami zza łuku i byli już tylko na -2. Mieli rzuty, dzięki którym mogli doprowadzić do remisu. Nie udao się. Ostapy dowieźli wynik do syreny kończącej zawody (62:57). W szeregach obu drużyn ciężko jest kogoś szczególnie wyróżniać. Obie strony postawiły na dosyć szeroki wachlarz rozwiązań ofensywnych. Nie było zawodnika, który zdobyłby więcej niż 13 punktów. W sumie ważne, że dostaliśmy fajny i ciekawy mecz 😉
.
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡