SECOND LEAGUE – 18-19. APR 2026

Co tam się działo w tej Second League na koniec .1 Etapu! Jakież tam się zamieszanie zrobiło, jakie roszady w ostatniej kolejce – zwłaszcza w Dywizji A. Wszystko za sprawą drużyn, które choć szans na wejście do fazy play off już nie miały, to jednak po prostu chciały wygrać. Ot, piękno amatorskiego basketu. Zero kalkulacji, zero odpuszczania. Walczymy! Chcemy wygrać! Bo tak i koniec!!

Początek weekendu to pojedynek MŁK Basket z For The Win. Wynik w sumie zgodny z przewidywaniami i to dawało pewien komfort kilku drużynom, które tym sposobem właśnie bezwarunkowo znalazły się w fazie pucharowej. MŁK Basket pozostało prosić o dobry mecz panów z Balonowego Odlotu, którzy mieli szansę popsuć sezon Fasolkom. Doczekali się. „Balony” odelcały wysoko, Fasolki wypadły z play off, a MŁK Basket odetchnęli z ulgą. Po drodze dostaliśmy sensację. Legitymujący się bilansem 0-7 reprezentanci Drużyna Wybuch przejechali się po Team Europe. Ten dał szanse Honey Badgers Białołęka na manewr stulecia. Nagle okazało się, że zwycięstwo nad MJSWiSH Ballers pozwloli im na siedmiomilowy skok w tabeli – z pozycji #6 na pozycję #2. I wygrali! Jednym punktem. Akcją w ostatnich sekundach „2+1”. Tym samym zagrają w play off od drugiej, zamiast od pierwszej rundy, dostając po majówce jeden weekend wolnego.
W Dywizji B też się sporo działo. Moles wyrwali z silnego uścisku AB Basket Legionowo zwycięstwo, które, jak się miało okazać, dało im pierwsze miejsce w tabeli. Wszystko dzięki uprzejmości White Chocolates, którzy, jak się okazało, w swoim najmocniejszym zestawieniu są w stanie zagrozić nawt liderowi tabeli. Trzy Plus Jeden pożegnali się tym sposobem z najlepszą możliwą pozycją startową przed play off i chyba trochę moją problem. Przegrali na finiszu etapu dwa mecze z rzędu. Dzięki zwycięstwu White Chocolates zajmują pozycję #3. Dalej Mooses, AB Basket Legionowo i tradycyjnie startujący po medal z tak niskiej pozycji, jak się tylko da Targówek Warriors.
.
🏀 AB BASKET LEGIONOWO przystąpili do starcia z MOLES bardzo zdeterminowani. Początek, całkiem udany. W końcówce pierwszej i na początku drugiej odsłony trafił się kryzys i -9 w wyniku, ale wszystko dało się naprawić jeszcze przed zmianą stron. W trzeciej kwarcie szło im już całkiem dobrze. Kilka razy byli na +7. Taka sytuacja miała miejsce również na początku ostatniej odsłony. Wtedy do pracy zabrali się Moles. Odrobili stratę. Do końca regulaminowego czasu grydrużyny szły łeb w łeb. Końcówka to bardzo ważne rzuty z obu stron. Najpierw cztery celene rzuty wolne dały Moles +3. W ostatnich sekundach pozamiatał Jaroslaw Kalatouski trafiając „buzzera” i doporowadzając do dogrywki. W dodatkowych pięciu minutach długo mieliśmy zastój. Ponad dwie minuty bez jakichkolwiek punktów. Potem nastąpił prawdziwy „show”. Na początku w roli głównej autor „buzzera” i AB Basket są na +4. Potem dwa wielkie rzuty zza łuku oddaje Bartłomiej Flak i mamy remis (62:62)! Co ciekawe do tego mementu Moles mieli zza łuku skuteczność 3/22! Chwilę później Bartłomiej Flak mógł zostać niekwestionowanym bohaterem swojej drużyny. Stanął na linii rzutów wolnych. Zmęczenie, prawie czterdzieści pięć minut w nogach, ręka się zatrzęsła, dwukrotnie, nie trafił. Przeciwnicy zebrali. Była szansa na zwycięstwo, ale zamiast tego strata. Moles wzięli time out. Po przerwie szalona akcja. Piłkę przejmuje Jakub Woszczek… I mamy drugiego „buzzera” w tym meczu!! Tym razem nie na remis i dogrywkę, ale na zwycięstwo (64:62) decydujące ostatecznie o „pole position” w całej rundzie! Co za historia!! Jak widać mecz miał wielu bohaterów. Wspomniany Jakub Woszczek zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie (16 pkt, 15 zb, 2 as, 2 prz, 1 bl). Kilku panów świetna praca na tablicach. Trzech facetów po 11 lub więcej zbiórek. W szeregach Legionowian punktowo zdecydowanie wyróżnia się Jaroslaw Kalatouski (24 pkt, 5 zb, 4 prz).
.
🏀 Przez pnad dwie kwarty FASOLKI były na placu stroną dyktującą warunki. Nie był to jakiś zdecydowany dyktat. Ot, 5-7 punktów przewagi nad BALONOWY ODLOT, ale od strony psychologicznej pewien komfort był. W trzeciej odsłonie sprawa się rypła, bo przeciwnicy nic sobie nie robili z zasad psychologii. Odrobili straty, a tuż przed końcem byli już nawet na +4. Czwarta kwarta należała do nich. Nie jakoś wyraźnie – takie były ewidentnie zasady tego meczu – ale jednak niemal nieprzerwanie prowadzili. W końcówce było to już 8 punktów. Sporo. Fasolkom nie udało się już tej przewagi rywali zniwelować (83:78). Świetny mecz duetu Hubert Gronowski (26 pkt, 5 zb, 11 as, 4 prz, 2 bl) i Marcin Chylewski (33 pkt, 10 zb, 2 as, 2 prz). Jak widać wspólnie dostarczyli „Balonowcom” 59 punktów, 15 zbiórek i 13 asyst. Nieźle!
.
🏀 HONEY BADGERS BIAŁOŁĘKA i MJSWiSH BALLERS mają za sobą naprawdę zacięty i pełen emcoji mecz. Jaka była stawaka, to już miałem okazję napisać. O przebiegu warto powiedzieć tyle, że przez całe czterdzieści osiem minut każdej z drużyn udało się tylko raz wyjść na prowadzeni większe niż 5 punktów (i było to tychże punktów 6). Straznie zacięte widowsko. Stawka całkiem niezła, więc i emocji cały kontener. Cała druga połowa z lekkim wskazaniem na HBB. Przeciwnicy byli w tym czasie na prowadzeniu, ale dosyć krótko. Do kompletu ze dwa remisy. Wreszcie mamy ostatnią minutę i tutaj robi się naprawdę gorąco. MJSWiSH Ballers są blisko. Rozgrywają swoją akcję. W zamieszaniu podkoszowym piłka trafia w ręce Macieja Zaremby. Rzuca. Trafia! Z faulem!! MJSWiSH są na +1. Maciej poprawia z linii rzutów wonych. Przerwę na żądanie biorą rywale. Mają sporo czasu na rozegranie tej akcji, ale stawiają na pośpiech. Szybkie wejście pod kosz, rozrzucenie, strzał. Niecelny, ale piłkę zbiera Maciej Staszewski. Błyskawicznie ponawia akcję, jest faulowany, piłka wpada do kosza. Mamy remis! Staje na linii rzutów wonych. To nie był do tego momentu dla niego dobry mecz z linii rzutów wolnych (1/4), ale tym razem mu się udaje. Tym razem mamy przerwę dla MJSWiSH. Szesnaście sekund. Grają do końca. Rzut na zwycięstwo nie wpada do kosza. HBB wygrywają (62:61). W szeragach MJSWiSH Ballers na uznanie jak zwykle zasłużył Maciej Zaremba (28 pkt, 8 zb, 2 as, 1 bl). Niezwykle wszechstronny występ w HBB zaliczył natomiast Jakub Maciejczak (15 pkt, 16 zb – 5 off, 4 as, 5 bl).
.
🏀 WHITE CHOCOLATES zaskoczyli TRZY PLUS JEDEN przede wszystkim bardzo kompetentnym i kompletnym składem. To dało nam gwarancję ciekawego widowiska trzymającego w napięciu od początku do końca. Przebieg, jak przystało na osatnią kolejkę tego etapu, bardzo wyrównany. Początek dla „Białej Czekolady”, ale Trzy Plus Jeden szybko odzyskali właściwy poziom. Odrobili stratę sięgającą 8 punktów, a nawet na krótko byli na +6. Potem drużynom szło ze zmiennym szczęściem, a finał drugiej odsłony ponownie dla TPJ. PRzed zmianą stron mogli się cieszyć z 7-punktowego porwadzenia (33:26). Po przerwie dużo odważniej zacżeli grać przeciwnicy. Kilka minut po wznowieniu gry zaliczyli „run” 10:0 dający im ponowne, choć niewielkie prowadzenie w meczu. Im bliżej końca, tym robiło isę ciekawiej. Obie strony nie odpuszczały. W końcówce niemal cały czas byli na prowadzeniu White Chocolates. Rywale cały czas starali się doprowadzić do remisu, a najlepiej wyjść na prowadzenie, ale zwyczajnie nie dali rady. White Chocolates dowieźli wynik do końca (61:59).
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
Aktualności

Previous article

CHAMPIONS LEAGUE: 12-19. APR 2026