SECOND LEAGUE – 14/15. MAR 2026

Trzy Plus Jeden grają kolejny sezon, w którym mierzą awans do wyższej ligi. Samodzielnie przewodzą Dywizji B. Nawet jakieś potknięcie nie spowoduje większych perturbacji. W Dywizji A można śmiało powiedzieć, że wszystko jest możliwe i każdy może wygrać z każdym. Faktycznym liderem są tutaj MJSWiSH Ballers.

Trafił się nam walkower, ale oprócz tego było napradę ciekawie. Kilka spotkań na styku, jedno zakończone dogrywką. W zasadzie tylko raz można mówić o całkowitej dominacji jednej z drużyn.
🏀 TEAM EUROPE musieli ten mecz wygrać, jeżeli myślą o uczestnictwie w fazie play off i chcą pod koniec pierwszej rundy mieć względny spokój. Udało się! Starcie z NIE DAJ ZA TRZY nie ukłądało się po ich myśli. Od początku nie potrafili złapać właściwego rytmu i nijak nie mogli odskoczyć od dobrze dysponowanych rywali. Mało tego. Przez dwie kwarty to raczej Nie Daj Za Trzy sprawiali wrażenie pewniejszych siebie. Pod koniec pierwszej odsłony byli nawet na +9. Team Europe dopiero po tym ciosie zabrali się do pracy. Całą drugą kwartę poświęcili na odrabianie strat. Była to mozolna praca, bo skuteczność rzutów raczej nie powalała. Na szczęście mogli liczyć na swoją dominującą pozycję na tablicach – wygrali tutaj aż 48:25. Druga połowa to ciężka walka obu stron. Lekkie prowadzenie Team Europe – w zasadzie nieprzerwane od połowy 3q – to było jednak tylko kilka małych punktów. Nie była to raczej pozycja dająca spokój i nadzieję na sukces. W końcówce Team Europe dopisało szczęście. Choć rywale byli tylko na -1, to obręcz wydawała się być dla nich zaklęta. Dwa rzuty wolne – spudłowane. Trójka kilka sekund przed końcem – podobnie. Tema Europe dopięli swego (64:63). Solidny występ zanotował Brat Peric (11 pkt, 14 zb, 3 as, 2 prz). Wśród przeciwników najlepiej punktował Andrzej Klimkiewicz (19 pkt, 2 zb, 4 as, 5 prz).
.
🏀 TARCHO TERROR walczyli do końca. W starciu z MOOSES mieli swoje momenty i była jakaś tam szansa na odniesienie drugiego zwycięstwa w sezonie. To poszło w ręce przeciwników, któzy w ostatniej kwarcie potrafili wykazać więcej zimnej krwi oraz wykorzystać swoją przewagę fizyczną. Przed 4q sprawa była otwarta, a na tablicy widniał remis. Moosesa dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Za pierwszym razem Tarcho Terror potrafili wrócić do remisu. Za drugim ta sztuka już im się nie udała. Mooses odjechali im w końcówce na 7 punktów (77:70). Była to jedna z wyższych przewag tej drużyny na przestrzeni całego spotkania. Po stronie pokonanych kolejny dobry występ Kaja Zarzyckiego (32 pkt, 5 zb,4 as). Moses do zwycięstwa porowadził duet Łukasz Pawlikowski (24 pkt, 6 zb, 2 as) i Mateusz Starowieyski (22 pkt, 10 zb, 4 as, 3 prz)
.
🏀 Wbrew pozorom po pierwszej połowie starcie WHITE CHOCOLATES z AB BASKET LEGIONOWO nie było zbyt wyrównane. Dwie kwarty tego meczu, choć z lekką przewagą White Chocolates ostatecznie na prowadzeniu zakończyli ich rywale (42:41). Zmiana stron dała nowy mipuls do działania późniejszym zwycięzcom. Systematycznie budowali swoją przewagę. Ta jeszcze w 3q przekroczyła 10 „oczek”, a na początku ostatniej odsłony doszusowała niemal do 20 punktów przewagi. W tym momencie stało isę jasne, że White Chocolates tego meczu raczej nie przegrają. Z perspektywy czasu AB Basket nie udało isę przede wszystkim wykorzystać swojej ewidentnej przewagi podkoszowej. Nie było wyraźnej dominacji na tablicach, a z pomalowanego częściej od nich trafiali rywale. Ostatecznie White chocolates wygrali +8 (85:77). Solidne zaowdy Michała Wróblewskiego (25 pkt, 10 zb, 4 prz) i Aleksandra Garbacza (21 pkt, 4 zb, 1 as). Wśród pokonanych „double-double” na koncie KAmila Bartkowiaka (12 pkt, 12 zb, 1 prz).
.
🏀 HAWAJSKI ŚNIEG rozpoczeli mecz z MOLES całkim nieźle. Inicjatywa była w zasadzie po ich stronie. W drugiej kwarcie nie było już tak dobrze. W pewnym momencie byli na -7, ale że nie był to jakiś dłuższy epizod, to w sumie nie było o czym mówić. Na początku 3q tracili do rywali tylko 1 mały punkt. I wtedy w praktyce… sprawa się rypła. Moles nie zwalniali tempa. Byli agresywni w ataku i obronie. Mocno atakowali kosz. Pracowali na tablicach. Tej intensywności nie wytrzymali przeciwnicy. W ostatniej odsłonie zaczeli wyraźnie odstawać. Strata „Hawajczyków” przekroczyła najpierw 10 punktów, a chwilę później 15. Moles wygrali bez większych perturbacji (73:59). Po ich stronie dobry mecz rozegrał Bartłomiej Flak (24 pkt – 6×3, 2 zb, 1 as). Marcin Molenda zaliczył „ocierkę” o linijkę z „triple-double” (8 pkt, 11 zb, 9 as). Hawajski Śnieg mógł liczyć na Marcina Kosierba (23 pkt – 4×3, 5 zb, 7 as – zadziwiające!)
.
🏀 FASOLKI w pięknym stylu wywalczyli „dwa punkty” w starciu z HONEY BADGERS BIAŁOŁĘKA. Popisowo rozegrali czwartą kwartę i dogrywkę będąc w te siedemnaście minut lepszymi o 13 punktów (31:18) od przeciwników. Pierwsze dwie kwarty meczu były bardzo wyrównane. Pod koniec tego okresu przewagę wypracowali sobie jednak HBB. Na przerwę schodzili w dobrych nastrojach będąc na +7. Cała trzecia odsłona stała pod znakiem ich dobrej gry. Cały czas utrzymywali solidną zaliczkę oscylującą w okolicach 10 punktów. Z nastaniem ostatniej kwarty wszystko zaczeło się im psuć, co oczywiście wykorzystali przeciwnicy. Fasolki poczuły wiatr w żaglach. Błyskawicznie odrobili stratę wychodząc nawet na +3. HBB odpowiedzieli i po kilku minutach byli na 5-punktwym prowadzeniu. Ostatnie słowo, czy raczej rzut, należał jednak do Fasolek. Dobrze rozegrana akcja wyprowadziła Huberta Jamrozika na rzut zza linii 6,75. Trafił dając kilka sekund przed końcem regulaminowego czasu gry remis i jak się okazało dogrywkę. W niej Fasolki bez litości wykorzystały kryzys rywali. Odskoczyli na +4 i ostatecznie wygrali zawody (73:68). Dobre zawody Huberta Jamrozika (23 pkt – 5×3, 2 zb, 1 as). Bardzo skuteczny Tomasz Jezior (19 pkt – skuteczność 9/10 z gry). W szeregach rywali najlepiej punktujący Marcin Krysiak (16 pkt, 7 zb, 4 as, aż 6 strat).
.
🏀 BALONOWY ODLOT nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. W konfrontacji z niepokonanymi MJSWiSH BALLERS naprawdę nieźle sobie pograli. W pierwszej kwarcie wręcz przeważali. W kolejnych minutach oddali nieco pole rywalom – ci kilkukrotnie „odjeżdżali” im na 6-8 punktów. Nadal jednak spokojnie można było powiedzieć, że są w grze. Jeszcze w czwartej kwarcie potrafili nieźle zaskoczyć przeciwników doprowadzając na dwie i pół minuty przed końcem do remisu (54:54). Końcówka zdecydowanie idzie na konto MJSWISH Ballers. Najpierw rzut za 3 punkty, potem dwa trafienia z bliższej odległości. MJSWiSH zamknęli mecz serią 8:2. Udany finisz (62:56). Po stronie pokonanych ciekawy mecz, taki trochę w stylu „starych PG” rozegrał Andrzej Tański (2 pkt, 4 zb, 10 as). Nieźle zaprezentował się Marcin Chylewski (12 pkt, 14 zb). Zwycięzcy mogli liczyć na Michała Czajkę (12 pkt, 4 zb, 9 as, 1 prz) wspieranego przez koalicję trzech kolegów ze zdobyczą punktową 10 i więcej.
.
🏀 Mecz z Vabank wygrali bez problemów TRZY PLUS JEDEN, a wygraną walkowerem zapisują na swoje konto FOR THE WIN.
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
3. Liga

Previous article

THIRD LEAGUE – 14/15. MAR 2026
1. Liga

Next article

FIRST LEAGUE – 14/15. MAR 2026