SECOND LEAGUE – 11-12. APR 2026

Jeden weekend do końca pierwszego etapu, a tymczasem zamiast się rozjaśnić, to jeszcze bardziej nam się zakotłowało. Sytuacja w dywizji A jest taka, że w celu zrobienia jakichkolwiek symulacji potrzbny by był komputer kwantowy. Trzy ekipy spokojnie dojadą do końca, ale kolejne pięć, będzie szło na noże i jednej z nich udział w fazie play off nie jest pisany. W Dywizji B wygląda to nieco bardziej klarownie.

Nadchodzący weekend to będzie kilka naprawdę kluczowych spotkań. Starcie MŁK BASKET z FOR THE WIN może w zasadzie zamknąć temat, ale jeżeli tym pierwszym uda się sprawić niespodziankę, to w kolejnych meczach będzie grubo. HONEY BADGERS i FASOLKI dla spokoju będą musieli wygrać, a na to wszystko biernie przyglądać się będą NIE DAJ ZA TRZY. Końcowa kolejność? No tutaj będzie ciasno. Nawet kilka punkcików może decydować o być albo nie być. W Dywizji B mamy dwa kluczowe pojedynki: AB BASKET LEGIONOWO vs. MOLES oraz MOOSES vs. TARGÓWEK WARRIORS. Oba mają szanse przetasować drużyny.
Wracajmy do minionego weekendu.
.
🏀 TRZY PLUS JEDEN z pierwszą przegraną w sezonie. Kto tego dokonał? Ależ oczywiście, że totalnie nieprzewidywalni TARGÓWEK WARRIORS, czyli wicemistrzowie Second League, któzy drugi sezon z rzędu zapowiadają atak na pozycje medalowe z dalekiego ligowego zaplecza. „Wojownicy” przystępowali do starcia mając na koncie trzy zwycięstwa. Kolejnego potrzebowali jak beduin wody na pustyni, więc mecz z liderem tabeli zacżeli z właściwą sobie energią. Początek raczej im nie wyszedł, ale potem udało im się zrobić ponad 10 punktów przewagi. Przez chwilę było nieźle, ale Trzy Plus Jeden to nie „kelnerzy”. Szybko wzięli się w garść. Tuż po wznowieniu gry w 3q byli już na prowadzeniu. Ogólnie cała druga połowa to była walka punkt za punkt. Osiem zmian prowadzenia, sześć remisów. W końcówce bardziej zdeterminowani okzali się Targówek Warriors. Mecz zamknęli serią 5:0, która pozwoliła im wyjść na +2. 3-punktowy rzut rywali nie odwrócił losów meczu . W gronie pokonanych świetne zawody Wojciecha Dymińskiego (28 pkt, 9 zb, 4 as, 1 prz, 1 bl)
.
🏀 Początek starcia NIE DAJ ZA TRZY z HONEJ BADGERS BIAŁOŁĘKA to lekka przewaga tych pierwszych. Tak było do końca pierwszej odsłony. W drugiej naprawdę nieźle zagrały „Miodożery”, ale… tak jakby nie do końca. W jej trakcie byli już na +10. Zanim kwarta dobiegła końca z ich przewagi prawie nic już nie zostało. Trzecia kwarta to przewaga Nie Daj Za Trzy. Celne rzty zza łuku pozwoliły im odskoczyć na +8. W ostatnich dwunastu minutach całkiem udanie bronili prowadzenia. Nie obyło się bez komplikacji, bo Honey Badgers zawsze walczą do końca. Chwilę przed końcem byli na -1. Kilka sekund przed końcem mieli szansę wyrównać. Nie udało się. Nie Daj Za Trzy wygrali niezwykle ważny mecz (67:65). Do zwycięstwa poprowadizł ich Andrzej Klimkiewicz (24 pkt – 4×3, 3 zb, 5 as, 2 prz). Po przeciwnej stronie dobre zawody Macieja Staszewskiego (24 pkt, 11 zb, 2 as)
.
🏀 O drużynie AB BASKET LEGIONOWO można z powodzeniem mówić w tym sezonie w kategoriach pozytywnego zaskczenia. Beniaminek bardzo udanie idzie przez ten sezon w kolejnych meczach wyglądając co najmniej solidnie. Starcie z MOOSES nie należało do łatwych. Więcej. W drugiej połowie starcia wydawało się, że powoli tracą kontrolę nad wynikiem. Jedźmy jednak od początku. Pierwsza połowa to kolejne prowadzenia AB Basket, którym regularnie starali się przeciwdziałać rywale. Jakaś taka stabilizacja nadeszła na początku 3q, kiedy Legionowianie wyszli na stałe 5-7 punktów przewagi. W kolejnych minutach, o czym było wcześniej, do głosu doszli Mooses. Wyszli na prowadzenie i utrzymywali się na nim niemal do samego końca spotkania. No właśnie… Niemal. Końcówka ponownie poszła na konto AB Basket Legionowo. I cały mecz również! Dwa trafienia z gry i celny rzut wolny i zwycięstwo poszło na ich konto (75:74). Do zwycięstwa chłopaków z Legionowa poprowadizł Jaroslaw Kalatouski (32 pkt, 3 zb, 2 as). W szeregach przeciwników dobry mecz Jarosława Bykowskiego (25 pkt, 4 za, 2 as) oraz Łukasza Pawlikowskiego (22 pkt, 5 zb, 6 as).
.
🏀 Kolejna niespodzianka minionego weekendu. Może nie taka duża – MJSWiSH BALLERS zagrali w sporym osłabieniu. MŁK BASKET zagrali jednak naprawdę dobry mecz. Początek wyrównany. Przełom pierwszej i drugiej kwarty MŁK Basket wpadało dosłownie wszystko! Od remisu w jakieś piętnaście minut przeszli do +21! Pierwszą połowę kończyli na +12. Po zmianie stron nadal szło im nieźle. Cały czas byli co najmniej na +10. Sytuacja skomplikowała im się w ostatniej kwarcie, kiedy MJSWiSH Ballers, w końcu czołowa drużyna w Dywizji A, zabrali się na poważnie za odrabianie strat. Wyszło im to naprawdę koncertowo. Nieco ponad sześć minut przed końcem byli na +1! Przez chwilę. Końcówka ponownie poszła na konto przeciwników. MŁK Basket nie potrafili co prawda odskoczyć, ale jednak byli na prowadzeniu. Ich rywale w końcówce byli bardzo blisko, żeby ponownie doprowadzić do remisu, ale ostatecznie im się to nie udało (68:72). Dobry mecz Przemysława Wojciechowskiego (22 pkt, 7 zb, 5 as, 3 prz).
.
🏀 TEAM EUROPE cały czas walczą o pierwszą pozycję w tabeli. Konkurencja jest spora, więc każdy mecz jest ważny. FASOLKI z pewnością nie były dal nich łatwym przeciwnikiem. Cały mecz to była twarda walka o każdy punkt. W zasadize przez cały mecz prowadzenie żadnej ze stron nie przekroczyło 5 punktów. Przez cały mecz mieliśmy aż DWADZIEŚCIA DWIE ZMIANY PROWADZENIA!! Do kompletu kilka remisów. W końcówce poczatkowo bliżej sukcesu byli reprezentanci Fasolek. Na nieco ponad dwie i pół minuty przed końcem byli na +4. Rywale rzutem na taśmę wygrali to starcie zaliczając w pozostałym czasie serię 9:0. Team Europe z piątym zwycięstwem w sezonie (56:51).
.
🏀 W weekend swoje mecze wygrali również BALONOWY ODLOT, WHITE CHOCOLATES oraz HAWAJSKI ŚNIEG.
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
3. Liga

Previous article

THIRD LEAGUE – 11-12. APR 2026New!!