SECOND LEAGUE – 21-29. MAR 2026

Ależ się nam tam w tej Second League ciasno zrobiło! W Dywizji A dosłownie nie sposób pokazać faworyta. Siedem kolejek za nami, a o miano najlepszej drużyny po 1. etapie nadal spokojnie może się bić sześć drużyn. Dywizja B ma dwóch liderów – Trzy Plus Jeden i Moles. Ich pozycja jest stosunkowo bezpieczna. Dalej, podobnie jak w sąsiedniej dywizji, wszystko się może zdarzyć. Widzimy tam cztery drużyny z trzema lub czterema zwycięstwami na koncie.

Skoro sytuacja w tabelach obu dywizji jest tak napięta, to i na brak emocjonujących spotkań nie możemy narzekać.
.
🏀 Pojedynek FASOLEK z FOR THE WIN zaczął się od zwyczajowej wymiany uprzejmości. Po dwunastu minutach drużyny nadal trzymały się blisko siebie. Kolejne dwanaście minut obraz gry zmienił się za sprawą lepszej dyspozycji For The Win, którzy  zaliczając 21 punktów wyszli na +8. Po wznowieniu gry nie szło im już tak dobrze. Fasolki mocno naciskali mierząc w odrobienie strat. Ostatecznie im się to nie udało i przed ostatnią kwartą nadal byli na minusie (43:49). Te dwanaście minut musiało się być dla nim czasem walki o wszystko. Walczyli jak się dało najlepiej, ale przeciwnicy mieli w swoich szeregach Aleksandra Tęczę. Facet był nie do zatrzymania. Jego 29 punktów i 12 zbiórek walnie przyczyniły się do zwycięstwa For Te Win (70:62).
.
🏀 MJSWiSH BALLERS już w pierwszej kwarcie „ustawili” sobie mecz z DRUŻYNA WYBUCH. Pierwsza kwarta wygrana 11 punktami bywa przekleństwem prowadzących. Taki obrót spraw, czasami rozleniwia, jest przyczyną utraty czujności. MJSWiSH też się to przydażyło, ale jednak w ograniczonym zakresie. W trzeciej kwarcie wrócili na właściwe tory. Po jej zakończeniu byli już na +14 i bardzo pewnie kontrolowali sprawy aż do sygnału kończącego zawody (62:48). Świetny mecz Macieja Zaremby (30 pkt, 14 zb)
.
🏀 NIE DAJ ZA TRZY po słabszym początku sezonu wreszcie odnaleźli właściwy rytm. MŁK BASKET przyjęli ich warunki. Cały mecz to była regularna strzelanina, dużo szybkich akcji. Finalnie to NDT wyszli z niej zwycięsko skutecznie broniąc kilkupunktowej zaliczki w ostatniej kwarcie meczu (82:75). Solidny mecz Darka Stefańskiego (20 pkt, 8 zb, 2 as). Jego 4/5 zza łuku walnie przyczyniły się do ostatecznego sukcesu.
.
🏀 AB BASKET LEGIONOWO jako drugoligowy beniaminek całkiem nieźle i do tego pozytywnie zaskakuje. Meczem z TARGÓWEK WARRIORS zanotowali czwarte zwycięstwo w sezonie. Początek to dominacja AB Basket i +7 na koncie na koniec 1q. Kolejna odsłona to powrót do gry wicemistrzów, któzy na przerwę między połowami schodzili będąc już na +1. Mogło być dobrze, mogli przejąć kontrolę nad meczem, ale nie było, bo rywale po raz drugi tego dnia zagrali skutecznie w ataku i nieustępliwie w obronie. Trzecia odsłona wygrana aż 19:8 była – jak się później okazało – decydująca o losach zwycięstwa. „Wojownicy”, jak to mają w zwyczaju, walczyli do końca, bo teoretycznie mogło się udać. Był moment, że rywale trochę się pogubili (popełnili w tej kwarcie aż siedem strat piłki. Ostatecznie na drodze do sukcesu stanęła „Wojownikom” nienajlepsza skuteczność, zwłaszcza zza łuku. Po stronie AB Basket solidny kawał meczu rozegrał Yehor Stelmakh kończąc z linijką 27 punktów i 4 zbiórkami.
.
🏀 MOLES przez dwie kwarty kontrolowali sprawy. Te dwadzieścia cztery minuty wygrali aż 47:26! Mogło być jednostronnie i nieciekawie, a sam mecz nie otrzymałby dłuższej wzmianki w tym materiale. Ale ciekawie się zrobiło, kiedy WHITE CHOCOLATES wrócili do gry po spektakularnej trzeciej odsłonie wygranej aż 22 punktami (28:6)! Moles musieli nieźle się namęczyć, żeby poogarniać wszystko na boisku. Przede wszystkim mocno popracowali w obronie ograniczając skuteczność rywali do ledwie 30 proc., co przełożyło się na ledwie 9-punktową zdobycz w decydującej o losach meczu kwarcie wobec 17 „oczek” po ich stronie. Dobry mecz Jakuba Woszczyka (23 pkt, 10 zb, 2 prz). Po stronie pokonanych bardzo solidny występ Aleksandra Garbacza (27 pkt, 8 zb).
.
🏀 MJSWiSH BALLERS to na poziomie Second League bardzo solidna firma. Co sezon w czołówce, choć w fazie play off niestety bez większych sukcesów. W tym sezonie zapewne chcięliby wreszcie zostać w fazie play off dłużej i w tym celu potrzebne są im kolejne zwycięstwa i dobra pozycja startowa przed fazą pucharową. Do starcia z TEAM EUROPE przystępowali dzierżąc miano jedynej niepokonanej drużyny w Dywizji A. Przeciwnicy byli trochę na musiku. Jak każda drużyna z trzema zwycięstwami na koncie w tej jakże wyrównanej dywizji. Pierwsze dwie kwarty, choć przewaga nie była duża, idą na konto MJSWiSH Ballers. Na przerwę między połowami schodzili będąc na +4. Niby ok, ale martwić mogła słabsza w drugiej kwarcie skuteczność rzutowa. Sygnał ostrzegawczy, który niepokonana drużyna przegapiła. Zmiana stron podziałała mobilizująco na Team Europe. Odrobili stratę. Powalczyli trochę punlkt za punkt – w trzeciej odsłonie mieliśmy dziewięć zmian prowadzenia! – i wreszcie zaatakowali nieco bardziej odważnie na początku ostatniej kwarty. W sumie wyszedł z tego „run” 13:2 i prowadzenie +10. Lepszego początku ostatniej kwarty Team Europe wymarzyć sobie nie mogli. Przez kolejne cztery minuty potrafili się na nim utrzymać. Okazja do odrobienia strat otworzyła się przed MJSWiSH w końcówce. Trzy udane akcje i byli na -5, a do końca starcia pozostało jeszcze prawie trzy minuty. Chwilę później, po trójce Adama Błaszczyka byli już tylko na -1. Niestety końcówka wymnęła się im z rąk. Dwie straty wymiernie pomogły przeciwnikom. Team Europe wystarczyły dwa celne rzuty wolne, by ustalić wynik końcowy (68:65). Po stronie zwycięzców dobry mecz toma Deby (22 pkt, 9 zb). Po drugiej stronie skuteczny Maciej Zaremba (18 pkt, 9 zb, 3 as, 3 prz), choć niestety nie dokończył tego meczu.
.
🏀 Mecz-paradoks! Moles mieli zasakakująco dużo problemów z Tarcho Terror, którzy do meczu przystępowali w czteroosobowym składzie – piąty zawodnik dotarł na halę przed końcem pierwszej kwarty – a mimo to wygrali niezwykle wysoko pierwszą odsłonę (22:8). Jak się okazało w grze 5×5 panowie z Tarchomina radzili sobie zdecydowanie gorzej. W drugiej odsłonie jeszcze byli górą. Na przerwę schodzili prowadząc aż 36:18! Kolejne dwie odsłony przegrali i to dosyć wyraźnie. Moles naprawdę mocno ich docisnęli, przede wszystkim po bronionej stronie parkietu. Tarcho Terror w dwadzieścia cztery minuty zdobyli ledwie 16 „oczek”. Moles już na początku czwartej kwarty udało się odrobić stratę. Przeciwnicy ewidentnie nie potrafili wrócić do ofensywnej formy z początku meczu. Ostatecznie Moles zaliczyli o 21 więcej od rywali i wygrali mecz 3 punktami (55:52). 
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
3. Liga

Previous article

THIRD LEAGUE – 21-29. MAR 2026
1. Liga

Next article

FIRST LEAGUE – 21-29. MAR 2026