SECOND LEAGUE – 25-26. APR 2026

Było krótko i na temat. Konfrontacją drużyn, które w swoich dywizjach zajęły równoległe miejsca zamknęliśmy w ten weekend sezon zasadniczy. To co najważniejsze wiedzieliśmy już wcześniej. Już po zakończeniu 1. etapu było jasne, kto przystąpi do play off od 1. rundy, a kto od 2. rundy. Było też jasne, które drużyny zagrają w play out. Teraz poznaliśmy pary, w jakich zobaczymy drużyny zaraz po „majówce”.

Choć sporo spraw było już wcześniej wyjaśnionych, to jednak drużyny podeszły do tematu niezwykle poważnie. Mieliśmy kilka zaciętych spotkań. Trafiła się też dogrywka.
.
Całe „drzewko” fazy play off, w graficznej formie, macie na samym dole tego materiału.
.
🏀 Zacznę od tej dogrywki. FASOLKI i TARCHO TERROR na finiszu sezonu pozostało powalczyć o uniknięcie barażów z trzecioliowcami. Takie baraże to jednak spore ryzyko. Jeden mecz. Przeciwnikom „siądzie rzut” i kolejny sezon drużyna zaczyna piętro niżej. Lepiej jednak jakoś tego uniknąć. Najprostsza metoda: wygrać mecz w pierwszej rundzie i odpaść z dalszej rywalizacji, a tutaj może pomóc dobre rozstawienie. I o to rozstawienie wspomniane drużyny biły się przez całe pięćdziesiąt trzy minuty. Pierwsza połowa bardzo wyrównana. Po zmianie koszy lepiej zagrali reprezentanci Fasolek. Pod koniec 3q byli już na +11. To były dla nich naprawdę dobre minuty. Dystans do rywali utrzymywali przez kilka pierwszych minut ostatniej kwarty, ale ci nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Tarcho Terror, jak zwykle nieobliczalni, zaskoczyli w końcówce. Nie tylko dogonili rywali, ale jeszcze wyszli na +3. Fasolkom niemal cudem udało się wrócić do akcji, ale dogrywki nie uniknęli. W niej byli już wyraźnie lepsi. W gronie zwycięzców „double-double” Huberta Jamrozika (21 pkt, 14 zb, 6 as). W szeregach Tarcho Terror dobre zawody Igora Kocielnika (22 pkt, 8 zb, 5 as, 1 prz).
.
🏀 VABANK z pierwszym zwycięstwem w sezonie, a wszystko to po ciężkim boju przeciwko DRUŻYNA WYBUCH. Serio, nie było łatwo. Mecz był niezwykle wyrównany. Do końca trzeciej kwarty żadnej z drużyn nie udało się wyjść na prowadzenie większe niż 5 punktów. Dopiero z początkiem ostatniej kwarty sprawy się nieco pozmieniały, oczywiście na korzyść Vabank. Wykorzystali gorszy fragment gry przeciwników. Wyszli na +8 i tej przewagi nie oddali już do końca starcia (50:41).
.
🏀 Mecz o miano najlepszej drużyny rundy zasadniczej mógł się podobać. MOLES i FOR THE WIN przez okrągłe czterdzieści osiem minut nie szczędzili sobie uprzejmości. Od drugiej kwarty stroną dyktującą warunki byli jednak ci pierwsi. Zanim mecz dotarł do połowy Moles udało się wypracowąć sobie zaliczkę oscylującą w okolicach 10 punktów. Ta udana kwarta całkowicie „ustawiła” to, czego świadkami byliśmy później. Od początku trzeciej kwarty  For The Win robili co mogli, żeby odrobić stratę. Zaskoczyli rywali. Seria 8:0 pozwoliła im się zbliżyć na 1 punkt. Odpowiedź była błyskawiczna i dosyć miażdżąca. Moles trzykrotnie trafiając zza łuku zniweczyli cały misterny plan rywali. Drugi raz nie popełnili tego samego błędu i już do końca starcia robili co się da, żeby utrzymać For The Win na dystans (68:57).
.
🏀 BALONOWY ODLOT nie mieli łatwo z HAWAJSKIM ŚNIEGIEM. Od początku jakoś im się ta gra nie kleiła. Przeciwnicy w zasadzie przez cały czas byli o krok przed nimi. Szczególnie bolesna była seria punktowa z końcówki drugiej odsłony. Seria 11:0 jaką zanotowali rywale mogła przesądzić o losach meczu. Na szczęście zostało jeszcze sporo czasu, żeby to wszystko odkręcić, a „Balonowi” to towarzystwo z charakterem. Mozolna praca dała efekty zaledwie kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry. To była nerwowa końcóka, w której zdecydowanie główną rolę odegrało poprostu zmęczenie grających w piątkę „Hawajczyków”. Zwycięsko wyszedł z niej Balonowy Odlot (66:65). Doskonałe zawody po stronie Hawajskiego Śniegu rozegrał Jakub Płażyński (14 pkt, 20 zb, 3 as, 1 prz, 2bl)
.
🏀 Bardzo fajny ofensywny mecz mają za sobą TEAM EUROPE i WHITE CHOCOLATES. Pierwsi tradycyjnie postawili na siłę podkoszową. Większość ich akcji kończyła się kilka metrów od kosza. Przeciwnicy nie dysponujący takimi warunkami postawili na szybkość i rzuty z dystansu. Aż 24 punkty zdobyli szybkim atakiem – przeciwnicy tylko 11. Odpalili aż 33 „trójki” trafiając 10 z nich. Stroną przeważającą byli przez niemal cały mecz Team Europe co chwilę wychodząc na 8-10 punktów przewagi, ale dosyć szybko – po rzutach z dystansu i kontrach rywali – niemal całkowicie je tracąc. Tak było dosłownie w każdej kwarcie – w ostatniej również. White Chocolates tuż przed końcem dostali od rywali kolejną już szansę na odrobienie strat. Chwilę przed końcem tracili do Team Europe już tylko 2 punkty. Ci byli jednak czujni i skoncentrowani. Celna trójka – jedna z zaledwie kilku, jakie trafili Team Europe w tym meczu – uspokoiła sytuację (81:76).
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
3. Liga

Previous article

THIRD LEAGUE – 18-26. APR 2026New!!